Królestwo Niebieskie
Królestwo Niebieskie a czasy krucjat
Orlando Bloom jest idolem wielu młodych kobiet, fanek kina. Z reguły jednak aktor ten gra w dość kiepskich rolach i raczej nie przypomina twardego mężczyzny. Tak było we „Władcy Pierścieni”, podobnie zresztą w „Piratach z Karaibów”. Jest jednak jedna rola, w której Orlando Bloom się doskonale sprawdził. Chodzi tu o film Ridleya Scotta pod tytułem „Królestwo Niebieskie”, w którym Orlando Bloom wcielił się w rolę Baliana.
Balian był kowalem w małej, francuskiej wsi. Kiedy żona Baliana popełnia samobójstwo, ten traci wiarę w Boga, dodatkowo nękany przez lokalnego duchownego a zarazem złodzieja dopuszcza się zbrodni. Z zamiarem odkupienia swoich win i grzechów nieżyjącej żony decyduje się na uczestnictwo w wyprawie krzyżowej. Szybko Balian staje się głównym dowodzącym wojsk walczących z niewiernymi o Jerozolimę. Jego sława sprawi, że chrześcijańscy rycerze stoczą wiele niezwykle zażartych walk z przeważającymi siłami wroga.
Alternatywna biografia króla Artura
Antoine Fugua to zasłużony dla światowej kinematografii reżyser. Wiele jego filmów na zawsze weszło do kanonu najbardziej zacnych produkcji kinowych naszego globu. Jednym z najbardziej intrygujących filmów jest ekranizacja legendy angielskiego rycerstwa, króla Artura. „Król Artur” bowiem przedstawia losy tej znanej w świecie postaci w zupełnie inny sposób, niźli mówią o tym karty historii.
Artur to rycerz okrągłego stołu, który jest poddanym Rzymu. Wraz z siedmioma towarzyszami jest obrońcą Rzymian na brytyjskich wyspach. Kiedy cesarstwo chyli się ku upadkowi, Artur i jego ludzie dostają ostania misję do wypełnienia. To jednak najtrudniejsza misja ich życia, szanse na powodzenie są niewielkie. Rycerze okrągłego stołu decydują się jednak, misja ta bowiem ma dać im wolność. Kiedy Rzymianie opuszcza Wielką Brytanie, to Artur będzie musiał stanąć po stronie Brytów i walczyć o wolność tego kraju z barbarzyńskimi Sasami.
Króla Artura w tym filmie zagrał sam Clive Owen.