Wielki błękit
Wielki Błękit – obraz miłości do wody
„Wielki błękit” w reżyserii Luca Bessona to klasyka światowej kinematografii. To także prawdziwy hymn ku czci morza i podwodnego świata. Genialne zdjęcia, wspaniała muzyka Erica Serry i fascynujące kreacje Jeana Reno, Jeana-Marca Barra, Rosanny Arquetty. Film ten ma swoich wiernych fanów i z pewnością nigdy nie zostanie zapomniany.
Film opowiada o dwóch przyjaciołach, Enzo Molinarim i Jacquesie Mayol. Znają się oni od dzieciństwa, w dorosłym życiu są najlepszymi nurkami na świecie. Mimo że wzajemnie się bardzo szanują, cenią i lubią, to jednak cały czas rywalizują. Szczególnie na mianie najlepszego zależy Enzo. Kiedy ogłoszone są mistrzostwa świata w nurkowaniu do szranek staja obydwaj przyjaciele. Ich rywalizacja zaczyna sięgać granic absurdu. Pod wodę schodzą coraz głębiej ryzykując dla tytułu życie. Kto wygra?
Film Luca Bessona to dzieło filmowe, zdecydowanie jeden z najlepszych filmów w historii całego światowego kina.
Czasy średniowiecza w jesiennej telewizji
Światowa kinematografia zna już tyle dzieł filmowych, że nie sposób nawet wszystkich omówić i chociażby o nich wspomnieć. Warto jednak podkreślić jeden z gatunków, który niewątpliwie budzi w nas wiele emocji. Ileż to bowiem wieczorów spędziliśmy przy tego rodzaju kinie. Chodzi oczywiście o filmy kostiumowe, historie zamierzchłych czasów. Szalenie podobają się nam opowieści o dzielnych i honorowych rycerzach, wojownikach za wolności okrutnych bitwach, które niosły śmierć i pożogę.
Filmy historyczne, tudzież kostiumowe to bardzo doby temat filmowy na jesienne wieczory z kinem. Warto poszukiwać tego typu produkcji w programie telewizyjnym. Całkiem sporo takich filmów emituje nasza telewizja. Dzięki temu wciąż mamy kontakt z historią, z naszymi przodkami. Poznajemy czasy, które kreowały nasza teraźniejszość. Bohaterów, o których śpiewano pieśni i o których tworzono legendy. Filmy historyczne potrafią zainteresować do tego stopnia, iż zapominamy o wszelakich jesiennych depresjach.