Filmy przyrodnicze, Ekspresjonizm niemiecki
Poznawanie życia flory i fauny zaczyna się już w szkole podstawowej. Jest formą edukacyjną, którą trzeba pielęgnować przez całe życie.
Wiele osób pasjonuje się życiem zwierząt. Inna grupa ludzi zachwyca się światem roślin. Dla wielu z kolei jest to świat nieznany i przechodzą obok niego obojętnie. Warto go jednak poznać bo istnieje w nim wiele faktów, które są w stanie zaskoczyć nawet naukowca. Olbrzymia różnorodność światowej flory i fauny jest trudna do okiełznania. Poza tym na świecie istnieje wiele gatunków roślin i zwierząt, które zostały jeszcze nie odkryte i zapewne przez długi czas nikt tego nie dokona. Wynika to z faktu, że wiele zakątków kuli ziemskiej jest po prostu niedostępnych dla człowieka. Dotarcie tam z jakąkolwiek formą poznania tychże gatunków jest niemożliwe. Jedną z możliwości bliższego poznania flory i fauny naszej planety są filmy przyrodnicze. Bez najmniejszych wątpliwości są w stanie zafascynować nawet największych sceptyków. Szczególnie interesujące są ujęcia kamer, które dokumentuje mikro świat. Życie większych zwierząt i roślin jest niejako znane, bo możemy się z nim spotkać pośrednio w wielu innych dziedzinach. To z kolei, czego nie widzi ludzkie oko jest bardziej interesujące i fascynujące. Filmy przyrodnicze nie wymagają wielkich nakładów finansowych.
Ekspresjonizm niemiecki
Ekspresjonizm niemiecki to jeden z najstarszych i najważniejszych nurtów w historii kina. Zapoczątkowany został przez znakomity film niemieckiego reżysera Roberta Wiene pt. ,,Gabinet doktora Caligari’’. Na czym zatem polega niemiecki nurt kinowy? Filmy tego nurtu są specyficzne i łatwo rozpoznawalne. Po pierwsze są to filmy nieme z lat 20., filmy niemieckich reżyserów i producentów. W dużej mierze ekspresjonizm niemiecki opierał się na horrorze. To właśnie ten gatunek zdominował kino niemieckie w ówczesnym okresie. Filmy o wampirach, o psychopatycznych mordercach i szalonych naukowcach to standardowe tematy tamtejszych produkcji. Trudno dziś ocenić w jakiej mierze filmy te straszą widzów. Z pewnością nie działają już na odbiorcę w takim stopniu co kiedyś. Współczesne kino dysponuje środkami technicznymi, których ówcześni twórcy nie mieli. Dlatego niektóre sceny, kiedyś wywołujące gęsią skórkę u kinomanów, dziś nie straszą wcale albo wręcz wywołują uśmiech na twarzy. Ekspresjonizm niemiecki polegał też na specyficznych ruchach kamery, oświetleniu, grze aktorów, scenografii. Ta ostatnia przybierała psychodeliczne kształty trójkątów czy rombów. Jeśli dodamy do tego odpowiednio dobrany światłocień – uzyskujemy kalustrofobiczny klimat, charakterystyczny dla filmów tego, jednego z najbardziej znanych na świecie, nurtu w kinie.